Posiadam w swoich zapasach ogromne ilości resztek, które nie nadają się na nic robionego odrębnie, ale na łączenie są bardzo dobre. Obliczyłam, że na rozmiar 42/44 wystarczy jeśli mamy po 80 g z każdego koloru. Tym razem robiłam z 5 nitek wełenek merino. Z z nich 2 to 100 % merino i 3 to 50 %. Skład jak widać wyszedł bardzo dobry, bo jakieś 70% całości to wełna. Wielonitkowe wyrobi mają jeszcze ten plus, że się ładniej układają i są bardzo miękkie. Ten noszę z zadowoleniem już od kilku tygodni. To już mój kolejny taki pstrokaty, a ubytku zapasów "łóżkowych" jakoś nie widać. Robiłam już rok temu bardzo podobny dla szwagierki. Inna była jedna nitka, a efekt końcowy zupełnie różny. Będą następne. Czas na wykonanie to 17 dni. Druty 3,25 mm. Na drutach robię już ponad 50 lat i tyleż piorę swoje wełniane wyroby. Ostatnio 2 z nich wyprałam w pralce, oczywiście w programie do wełny i...d.... to co wyjęłam nie nadaje się na nic. Nie wierzcie reklamie, że coś można. Tylko własne łapki i pilnowanie temperatury.
Tiun cxi sveteron mi trikis por mi de la deversaj restoj de la lano merino. Oni bezonas posedi po 80 g da fadeno de cxiu koloro. Mi trikis de 5 fadenojn je la trikiloj 3,25mm, je ka temoo 17 tagojn.







Sweterek wyszedł super. Może niewiele uszczupliłaś swoje zapasy włóczkowe, za to z wielkim sukcesem.
OdpowiedzUsuń😁
OdpowiedzUsuń