Resztki, resztki i znów resztki. Na skarpety nie trzeba ich wiele. Żeby były mocno zwariowane, to trzeba ciut pomyśleć. Jeśli takie zwariowane, wściekłe kolorowe robi sobie pani 66+ to już odważne, ale co tam. Fazę na wszystko czarne lub szare przerabiałam jakieć ćwierć lub więcej wieku temu. Teraz ma wzbudzać szeroki uśmiech koleżanek. Nawet jeśli to tylko pobłażliwy uśmieszek. Ubieram się kolorowiej niż kiedyś i dużo lepiej się z tymi kolorami czuję. Jadę we wtorek na 2 tygodnie do Świnoujscia i zamierzam stworzyć coś bardzo kolorowego. Mam też dwa skończone sweterki, które obfocę na plaży nad morzem. Zdjęcia będą ciekawsze. Ogólnie to ja kocham Świnoujscie i jestem w nim 2-3 razy w roku. Jeśli ktoś tu wpada, mieszka i chciałby się spotkać z drutami gdzieś na promenadzie któregoś popołudnia to ja chętnie. Proszę się odezwać w komentarzach. Będę 2 tygodnie w domu ,,Korab,,. Teraz tylko zaprezentuję kolory, robić będę na miejscu.
Restoj, restoj kaj denove restoj. Ni ne bezonas multe de ili por triki vere interesajn sxtrumpetojn. Iam, antaux longa tempo mi vestigxis min nur nigre aux grize. Nur, kiam mi jam estas pli ol 66 jaragxa mi preferas fortajn kolorojn. Nun de 22 de septembro mi restos cxe marborda urbo Śvinoujście. Se iu volus renkontigxi por kune triki informu min. Mi logxos en la domo ,,Korab,,
I co wy na te kolory?
Kion vi pensas pro tiuj cxi koloroj?















































